Wrzucam tu zdjęcia własnej produkcji. Najróżniejsze, takie, od latających zwierząt, przez nie latające budynki. W większości ze Szczytna i okolic. (Wykorzystywanie zdjęć bez zgody autora zabronione, dotyczy również Miejskiego Domu Kultury w Szczytnie.)
23.05.2012
28.04.2012
Ptaki z innego świata :)
Zdjęcia Mojej "Konkubiny" obecnej Matki 6 moich dzieci, które zrobiła aparatem trzymanym w swoich filigranowych dłoniach kończących jej gotyckie ręce..:)
26.04.2012
Zmienność rzeczy
Wymiar człowieczeństwa.
Ilu wymiarowe może być nasze człowieczeństwo, do niedawna byłem przekonany, że w zależności od charakteru i cech osobowości nasze człowieczeństwo można określać dość bogata liczba wymiarów, ale, że człowiek cechuje się ponadczasową potrzebą maksymalnej minimalizacji i przecież nikt nie lubi sobie utrudniać, udało nam się cały świat sprowadzić do 2 wymiarów: netto i brutto. W ten oto sposób zamknęliśmy się w 2 wymiarowym więzieniu, palimy kiepy na pryczy życia, z rzadka wyglądając poza przeźroczyste kraty biurowych okien. Niesie to za sobą pewne konsekwencje, otóż w 2 wymiarowym świecie posiadacze 3 wymiaru stają się dla reszty niewidzialni, ale po co komu dar widzenia za wiele...
(rozkmina z podróży do urzędu skarbowego :) )
Są jeszcze 3 wymiarowi ziemianie :) zupełnie nie widzialni w naszym 2 wymiarowym życiu, nie wycenialni w skali netto/brutto, i wolni ponad wszystko.
Ilu wymiarowe może być nasze człowieczeństwo, do niedawna byłem przekonany, że w zależności od charakteru i cech osobowości nasze człowieczeństwo można określać dość bogata liczba wymiarów, ale, że człowiek cechuje się ponadczasową potrzebą maksymalnej minimalizacji i przecież nikt nie lubi sobie utrudniać, udało nam się cały świat sprowadzić do 2 wymiarów: netto i brutto. W ten oto sposób zamknęliśmy się w 2 wymiarowym więzieniu, palimy kiepy na pryczy życia, z rzadka wyglądając poza przeźroczyste kraty biurowych okien. Niesie to za sobą pewne konsekwencje, otóż w 2 wymiarowym świecie posiadacze 3 wymiaru stają się dla reszty niewidzialni, ale po co komu dar widzenia za wiele...
(rozkmina z podróży do urzędu skarbowego :) )
Są jeszcze 3 wymiarowi ziemianie :) zupełnie nie widzialni w naszym 2 wymiarowym życiu, nie wycenialni w skali netto/brutto, i wolni ponad wszystko.
"Zmarłszy bez większej rozpaczy dla kraju
Z powodu wody w lewym kolanie,
Jan Maria Dreptak trafił do raju
I został wzięty na przesłuchanie.
Prześliczne śpiewy w dole i w górze,
Dreptak w koszuli po różach kroczy,
Już go sadzają anioły stróże
I mu puszczają reflektor w oczy.
- Przyznaj się - mówią - lepiej od razu
Gdzieś coś nagrzeszył; z kim i za ile,
A nie - to damy ciebie do gazu,
Albo każemy zjeżdżać po pile!
Dreptak zasłonił dłonią rozporek
Na myśl o owym z piły zjeżdżaniu...
- Grzeszyłem - mówi - z Cesią Cieciorek
W Zielonej Górze, na winobraniu!
- Dobrze! Z kim jeszcze? Przypomnij sobie!
...i tak ścisnęli go, że wysypał,
Iż zhańbił sześćset tysięcy kobiet,
Kwartet smyczkowy, pas i niewypał!
Wtedy aniołów białych gromady
Jęły ze śmiechu tarzać się w chmurkach:
- On ani jednej nie dałby rady!
- Chodząca nędza - kości i skórka!!!
Sędzia śmiech tłumiąc, rzekł: - Dobrze stary,
Wprawdzie spełniłeś ohydne czyny,
Lecz cię łaskawie zwalniam od kary.
Za to żeś szczerze wyznał swe winy...
Dreptak radośnie ząbki wyszczerzył
I taka myśl mu przeszła przez głowę:
- Hura, zwolnili, ciężcy frajerzy,
Choć im wyznałem tylko połowę"
Z powodu wody w lewym kolanie,
Jan Maria Dreptak trafił do raju
I został wzięty na przesłuchanie.
Prześliczne śpiewy w dole i w górze,
Dreptak w koszuli po różach kroczy,
Już go sadzają anioły stróże
I mu puszczają reflektor w oczy.
- Przyznaj się - mówią - lepiej od razu
Gdzieś coś nagrzeszył; z kim i za ile,
A nie - to damy ciebie do gazu,
Albo każemy zjeżdżać po pile!
Dreptak zasłonił dłonią rozporek
Na myśl o owym z piły zjeżdżaniu...
- Grzeszyłem - mówi - z Cesią Cieciorek
W Zielonej Górze, na winobraniu!
- Dobrze! Z kim jeszcze? Przypomnij sobie!
...i tak ścisnęli go, że wysypał,
Iż zhańbił sześćset tysięcy kobiet,
Kwartet smyczkowy, pas i niewypał!
Wtedy aniołów białych gromady
Jęły ze śmiechu tarzać się w chmurkach:
- On ani jednej nie dałby rady!
- Chodząca nędza - kości i skórka!!!
Sędzia śmiech tłumiąc, rzekł: - Dobrze stary,
Wprawdzie spełniłeś ohydne czyny,
Lecz cię łaskawie zwalniam od kary.
Za to żeś szczerze wyznał swe winy...
Dreptak radośnie ząbki wyszczerzył
I taka myśl mu przeszła przez głowę:
- Hura, zwolnili, ciężcy frajerzy,
Choć im wyznałem tylko połowę"
O.G
20.04.2012
Ostatnia fota z wolności..
"Jeszcze chciałbyś rzucić kamieniem
Jeszcze czujesz w powietrzu gaz
Jutro umrze Twoje marzenie
Jutro umrze ostatni raz"
KSU
Dla tych co mają jutro trzydzieche.
Stary może nie sponiewieram się z Tobą w rocznice dnia w którym z racji rozmiaru swojej głowy zniszczyłeś życie seksualne swojemu tacie. Ale.. na Twoim pogrzebie na bank odje.. czacze jak ten typ z linka poniżej.
http://www.youtube.com/watch?v=QtxlCsVKkvY
.
15.04.2012
Kilka fot z lepszych dni
Parafrazując Zohana:
"Ja to mam szczęście,
że w tym momencie
żyć mi przyszło, w dupie nad Wisłą…
Ja, to mam szczęście…
Mój kraj szczęśliwy, piękny, prawdziwy,
Ludzie styrani w ząbek czesani…
Mój kraj szczęśliwy"
Etykiety:
di gruppen ahtung,
Kudłaty salceson,
mewy śmieszki
20.03.2012
18.03.2012
troche niby jeszcze zima jednak a trochę wiosna już
"...że jacyś ludzie którzy na skutek przypadkowego podziału pracy odpowiedzialności i obowiązków zostali politykami lub wojskowymi z tego powodu są bardziej kompetentni od nas wiara taka jest głupotą..."
- T. Różewicz
15.03.2012
Koniec zimy.
"Przełomowym wglądem jest tutaj to, że nie jesteśmy ani ciałami, które staną się stare, chore i wreszcie umrą, ani myślami, które ciągle się zmieniają. To, co patrzy właśnie przez nasze oczy i słyszy przez nasze uszy, jest świadomą nieograniczoną przestrzenią. Istnieje poza przychodzeniem i odchodzeniem, narodzinami i śmiercią." Jasne, pewnie i z kim o tym porozmawiasz ?
O .N
12.03.2012
Scan sen.
To taka fota z zupełnie innych czasów, z czasów Olsztynkowej gościnności do urwania filmu.
"W objęciach diabła, gdy miotasz się i krzyczysz
po kolejną flaszkę sięgasz do kredensu
to czekanie na śmierć, gdy nic nie ma już sensu"
"W objęciach diabła, gdy miotasz się i krzyczysz
po kolejną flaszkę sięgasz do kredensu
to czekanie na śmierć, gdy nic nie ma już sensu"
12.02.2012
Fala mrozów..:)
Nie jestem reniferem, od sopli z nosa, zmarzniętych kończyn i żółtego śniegu bardziej mnie paca, letni ciepły wieczór, komary, kleszcze i śmieci na plaży. Zima też ma swoją magię, przy -29 stopniach, wyjście do sklepu to nic więcej jak walka o życie, ale lato.. Cytując szczycieńskiego graficiarza : Lato "iz Kink" :)
Etykiety:
jezioro,
Kudłaty salceson,
Lato,
wakacje,
wieczór
Subskrybuj:
Posty (Atom)




















